Aktualności

  • Ochrona tych co chronią

    15 listopdada 2017 r.

    Rozdawnictwo publicznych pieniędzy przez Antoniego Macierewicza zdaje się nie mieć kresu. Ministerstwo Obrony Narodowej wydaje na ochronę swoich obiektów prawie pół miliarda rocznie. Nie chodzi tu jednak o ochronę wojskową czy rozwój sieci monitoringu czy innych zabezpieczeń elektronicznych. Okazuje się, że ta kwota pokrywa realizację umów z prywatnymi firmami ochroniarskimi w ramach Specjalistycznych Uzbrojonych Formacji Ochronnych (SUFO). W roku 2016 w budżecie MON na ten cel wydano 370 mln złotych. Ochronie podlegały 572 obiekty. W tym roku liczba obiektów zmalała o 30, a koszty ochrony wzrosły o 100 milionów złotych. Zgodnie z wynikami kontroli NIK, jakość tej ochrony jest skandalicznie niska, nieefektywna i bezzasadnie kosztowna.

    W raporcie Najwyższej Izby Kontroli zawarto bardzo krytyczne uwagi dotyczące tej formy ochrony. W trakcie realizacji umów stwierdzono m. in. brak pracowników na posterunkach, opóźnienia lub brak reakcji grup interwencyjnych na wezwania. Zanotowano również liczne przypadki wykonywania obowiązków pracowników ochrony w stanie nietrzeźwości. Pracownicy ochrony dopuszczani są do informacji niejawnych bez odpowiednich szkoleń i upoważnień. NIK negatywnie oceniła również brak nadzoru ministerstwa nad działalnością SUFO, mimo nałożonego na nie obowiązków wynikających wprost z ustawy o ochronie osób i mienia.

    Podobno MON planowało rezygnację z takiej formy ochrony, jednak kolejne przetargi zaplanowane na roku 2017 wyraźnie temu przeczą. Czy dzieje się tak dlatego, że gros pracowników tych agencji są byli wojskowi? A przecież o kolegach z wojska się nie zapomina.

    I czym zatem wydaje się „drobnych” 6 milionów w kolejnym roku budżetowym na podkomisję, która „nie służy do ustalenia czegokolwiek”?


    Powrót na stronę główną

Człokowie Zespołu Parlamentarnego



Zobacz pełny skład Zespołu