Aktualności

  • Nie dajmy się okłamywać

    27 września 2017 r.

    29 lipca 2011 roku o godzinie 10.00 podczas konferencji prasowej przewodniczący KBWL LP minister Jerzy Miller wraz z członkami komisji zaprezentował wyniki 15 miesięcznej pracy zespołu badającego wypadek samolotu TU-154 w Smoleńsku w dniu 10 kwietnia 2011 roku. W skład komisji weszło 34 najlepszych specjalistów i ekspertów zajmujących się zagadnieniami bezpieczeństwa w transporcie lotniczym i mających bogate doświadczenie w badaniu wypadków samolotów cywilnych i wojskowych. Powołanie ich do komisji było gwarantem rzetelnego i wnikliwego określenia przyczyn oraz okoliczności tej katastrofy. Celem badania było określenie przyczyn katastrofy i sformułowanie zaleceń profilaktycznych mających na celu zapobiegania tego typu zdarzeniom. Podczas wspomnianej konferencji krok po kroku przedstawiono przebieg feralnego lotu oraz wyjaśniono, dlaczego doszło do wypadku.

    Raport został przygotowany w oparciu o zebrany przez członków “komisji Millera” materiał dowodowy. Pierwsza grupa specjalistów znalazła się na miejscu wypadku już 10 kwietnia 2010 roku. Pozwoliło to przeprowadzić oględziny miejsca zdarzenia i wraku, skopiować zapis rozmów kontrolerów z wieży lotniska Smoleńsk Północny i wziąć udział w przesłuchaniach personelu lotniska. Podczas oględzin sporządzono dokumentację zdjęciową, dokonano setek pomiarów i obliczeń, których nie można dokonać, nie ruszając się zza biurka. 11 kwietnia 2010 roku w Moskwie polski specjalista otworzył czarne skrzynki samolotu Tu-154M i wykonał kopię cyfrową ich zapisów, co pozwoliło na dalsze analizy zapisów rejestratora głosów w kabinie samolotu (CVR) oraz rejestratora parametrów lotu (FDR).

    Badanie prowadzone przez polską komisję było niezależne od badania przez Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK). W skałd polskiej komisji nie został włączony żaden przedstawiciel MAK. Jednocześnie, na mocy zapisów Aneksu 13 przyjętego przez stronę rosyjską w prowadzonym przez nią badaniu, Polska włączyła do rosyjskiego badania swojego reprezentanta w postaci Akredytowanego Przedstawiciela. Pozwoliło to na wgląd w przebieg badania i złożenie uwag do przeprowadzonego przez stronę rosyjską badania, które, zdaniem polskiej komisji, było niepełne i pomijało szereg istotnych z punktu widzenia poprawy bezpieczeństwa lotów elementów.

    Niestety, prawda o przebiegu i przyczynach tragedii smoleńskiej napotkała na swojej drodze Antoniego Macierewicza. Efektem działań kierowanego przez niego zespołu parlamentarnego, w którego składzie nie było żadnego specjalisty z zakresu badania wypadków lotniczych czy nawet z lotnictwa i którego tezy nie miały i nie mają do dzisiaj żadnego oparcia w faktach, czy ustaleniach prokuratury, było zasianie wątpliwości co do przyczyn katastrofy i podzielenie Polaków tak głęboko, jak nie dokonały tego nawet peerelowskie władze. Macierewicz zbił na tym kapitał polityczny, co przekuł na sukces wyborczy wśród najtwardszego i najwierniejszego elektoratu PiS. Elektoratu niezmiennie skłonnego uwierzyć w najbardziej piramidalne kłamstwa.

    Z każdym rokiem mit smoleński bez uzasadnienia rósł w siłę, karmiony politycznymi deklaracjami i przy olbrzymim zaangażowania kleru. Działo się to wbrew wysiłkom m. in. działającego przy KPRM zespołu do spraw wyjaśniania opinii publicznej treści informacji i materiałów dotyczących przyczyn i okoliczności katastrofy, w skład którego wchodzili niektórzy członkowie komisji Millera.

    Kiedy PiS wygrał wybory, jedną z pierwszych decyzji była likwidacja wszelkich źródeł informacji na temat prawdziwych przyczyn wypadku. Zlikwidowano strony internetowe będące źródłem rzetelnych informacji na temat katastrofy: Komisji Millera, zespołu eksperckiego pracującego przy KPRM (tzw. Zespołu Laska) i Naczelnej Prokuratury Wojskowej. W ich miejsce, niezgodnie z przepisami, powołano twór zwany podkomisją smoleńską.

    W szumnych zapowiedziach ministra Macierewicza powołany przez niego zespół miał przedstawić “prawdziwe przyczyny i okoliczności tej katastrofy”. W jego składzie nie znalazł się jednak ani jeden specjalista z zakresu badania wypadków lotniczych, a większość członków nie spełniała wymogów Prawa lotniczego niezbędnych, aby móc być członkami komisji badającej wypadki lotnicze. Z miesiąca na miesiąc gremium to traciło wiarygodność publikując absurdalne teorie poparte równie nieprawdopodobnymi eksperymentami. Jednocześnie coraz agresywniej atakowano członków komisji Millera. Specjaliści biorący udział w jedynym prawdziwym badaniu katastrofy pod Smoleńskiem byli szkalowani i spotykali się z reperkusjami w pracy.

    Dzisiaj, po ponad 7 latach od katastrofy i półtora roku od powołania podkomisji smoleńskiej przez PiS, coraz częściej słychać głosy krytykujące smoleńską politykę rządu PiS jak i bezsens działań podkomisji. Markowane przez Antoniego Macierewicza działania nie służą wyjaśnieniu już wyjaśnionych przyczyn i ustalonych faktów, a wyłącznie zbiciu kapitału politycznego przez niego i PiS oraz zakłamaniu rzeczywistości.

    Dlaczego, mimo że paliwo smoleńskie powoli się wypala, a ośmieszeni członkowie podkomisji opuszają ją tylnymi drzwiami, głosy rozsądku giną we wrzasku tłumu karmionego comiesięcznymi litaniami?




    Powrót na stronę główną

Człokowie Zespołu Parlamentarnego



Zobacz pełny skład Zespołu