Aktualności

  • Kłamstwa założycielskie mitu smoleńskiego - 7 odsłon

    30 sierpnia 2017 r.

    Od ponad siedmiu lat Antoni Macierewicz i politycy PiS powtarzają, że Polska oddała Rosji śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej. Robią to cynicznie wykorzystując tragedię smoleńską i wrażliwość Polaków, z pełną świadomością oszukując społeczeństwo, wbrew faktom i dokumentom. Najpierw celem kłamstwa „założycielskiego” było zdyskredytowanie działań rządu by sięgnąć po władzę. Dzisiaj ma przykryć porażki i nieudolność rządu premier Beaty Szydło. PIERWSZE KŁAMSTWO: "Polska oddała śledztwo Rosji". Czy aby na pewno?
    1. Polska prokuratura wszczęła śledztwo już 10 kwietnia 2010 r.
    2. Polskie śledztwo jest prowadzone niezależnie od postępowania rosyjskiego.
    3. Polscy prokuratorzy prowadzili czynności na miejscu wypadku już 10 kwietnia 2010.
    4. Polscy prokuratorzy brali udział w otwarciu i zgraniu zapisów z czarnych skrzynek, a polska prokuratura ma kontrolę nad dostępem do oryginałów czarnych skrzynek.
    5. Biegli polskiej prokuratury mieli nieskrępowany dostęp do wraku, miejsca zdarzenia i czarnych skrzynek.
    6. Polska prokuratura prowadziła niezależne od rosyjskiej ekspertyzy czarnych skrzynek, szczątków wraku i miejsca zdarzenia, których wyniki w większości przypadków były w pełni udostępniane opinii publicznej.
    7. Wyniki działań prokuratury były prezentowane w komunikatach umieszczanych na stronach internetowych Naczelnej Prokuratury Wojskowej i podczas konferencji prasowych.

    To są fakty i konkretne dokumenty, których istnienie ignorowane jest przez PiS celowo. Dlaczego Antoni Macierewicz i inni politycy PiS dyskredytują działania polskiej prokuratury?

    DRUGIE KŁAMSTWO: "Polska oddała badanie Rosji". Tutaj też fakty przeczą narracji PiS.
    1. Polska powołała własną komisję do badania katastrofy w oparciu o polskie prawo i art. 11 porozumienia z 1993 roku między Ministerstwem Obrony Narodowej Polski i Ministerstwem Obrony Federacji Rosyjskiej.
    2. Polska prowadziła niezależne od Rosji badanie przyczyn i okoliczności katastrofy, nie włączając do niego przedstawicieli MAK.
    3. Polscy specjaliści już w dniu wypadku byli w Smoleńsku, prowadzili badanie na miejscu zdarzenia i mieli dostęp do oryginałów czarnych skrzynek samolotu.
    4. Polscy specjaliści zgrali zapisy z wieży lotniska w Smoleńsku i udokumentowali fatalny stan lotniska w Smoleńsku.
    5. Polska komisja przygotowała własny raport z badania wypadku, 1668 stron upublicznionych informacji opartych na własnych badaniach.
    6. Tylko w polskim raporcie wskazano na złe przygotowanie lotniska i błędy rosyjskich kontrolerów.
    7. To polska komisja zgłosiła około 165 uwag do rosyjskiego raportu MAK.

    Zalecenia polskiej komisji wprowadzono w całym lotnictwie wojskowym. Dzięki temu w lotnictwie wojskowym przez 6 lat nie było katastrofy.
    Jakich wniosków z badania katastrofy smoleńskiej boi się Prawo i Sprawiedliwość, że zniszczyło wojskowy i cywilny system badania wypadków lotniczych, specjalistów zastępując amatorami realizującymi partyjne wytyczne PiS?

    Dotychczasowe działania rządu PiS nakierowane były na ukrycie dokumentów potwierdzających prowadzenie przez Polskę niezależnego badania i śledztwa. Zamknięto strony internetowe z raportem Komisji Millera, Zespołu Laska czy Naczelnej Prokuratury Wojskowej.

    Czy taki był cel tych działań, aby jedynym oficjalnie dostępnym raportem z badania katastrofy pod Smoleńskiem był rosyjski raport MAK?

    Źródło: naTemat.pl




    Powrót na stronę główną

Człokowie Zespołu Parlamentarnego



Zobacz pełny skład Zespołu